Kalendarium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kalendarium

Pisanie by Deithe on Wto Paź 11, 2011 9:48 am

Kalendarium wydarzeń w Immortem 2:

2012: Koniec świata ponownie nie nadszedł. Prorocy greminalnie przyznają się do błędu w obliczeniach, ale już zapowiadają nową tym-razem-pewną datę końca naszego świata.

2017: Powstają pierwsze prototypy napędów elektromagnetycznych, wykorzystujących pole planetarne do unoszenia się.

2019: Konkurencyjnie do napędów elektromagnetycznych powstają pierwsze napędy pulsacyjne, do poruszania wykorzystujące okresowe wyrzuty cząstek.

2020: Patenty naukowe zostają przejęte odpowiednio przez firmy EM Ltd i PulseCorp, które rozpoczynają oficjalny wyścig o udział technologii w nowym rynku.

2025: Obie firmy (EM Ltd w pierwszym kwartale, PulseCorp w trzecim kwartale roku) wypuszczają na rynek własny prototyp nowego rodzaju środka transportu, samochodu powietrznego, tzw. autolotu.

2028: Pomysł fizyka Jean'a Lumiera zostaje wykupiony przez firmę Grand Technologies, specjalizującą się w komputerach i oprogramowaniu, i staje się zalążkiem pierwszego komputera kryształowego - przesyłającego i kodującego informacje w świetle (zwanego też lumierycznym). Pomysł będący rozwinięciem i nowym spojrzeniem zarazem na technologię laserową okazuje się nawet o połowę bardziej efektowniejszy od zyskujących na popularności do tej pory układów grafenowych.

2034: Rozrost Internetu sięga już każdego zakamarka Ziemi, głównie dzięki urządzeniom mobilnym i sieci satelitarnej. Większość urządzeń codziennego użytku staje się w jakiś sposób "podłączone". Absolutnym hitem stają się Interfejsy: będące czymś pośrednim między komputerem, tabletem a interaktywnym czytnikiem. Zdolne do przejścia od zwiniętej kulki wokół lumierycznego rdzenia do urządzenia z interaktywną powierzchnią roboczą wielkości prawie metra kwadratowego i niemal dowolnego kształtu, dzięki inteligentnemu systemowi zaginania.
W toku rewolucji informatycznej Internet zostaje przemianowany oficjalnie na Infosferę - kolejną sferę planetarną, niczym informatyczny odpowiednik biosfery.

2036: Autoloty stają się najpopularniejszymi, prywatnymi środkami transportu na Ziemi. Dzięki rozwojowi napędów EM i pulsacyjnych i dotacjom wojskowym staje się możliwe budowanie lepszych i tańszych pojazdów kosmicznych. Powstają pierwsze projekty statków kosmicznych zdolnych ponieść ludzi na inne planety, a może nawet poza Układ Słoneczny.
Dzięki mocy obliczeniowej komputerów lumierycznych i zaawansowanym środowiskom Infosfery, pierwsze próby przeniesienia ludzkiej psyche za pomocą prototypowych cyberłączy na płaszczyznę cyfrową kończą się powodzeniem.

2042-45: Wojna Wzgórza Świętego. Tą nazwą określa się wydarzania, które zapoczątkowała masakra kilku tysięcy Żydów przez islamskich fundamentalistów (zwana Nocą Krwawych Szeptów, która w istocie trwałą niemal trzy dni). Noc Krwawych Szeptów niemal zapoczątkowała Trzecią Wojnę Światową. Masakra zostaje uznana za globalny sygnał do działania i uśpione komórki terrorystyczne na całym świecie rozpoczynają krwawe zamachy. Dziesiątki ludzki giną, a nowa wojna obnaża śmiertelną wadę łączącego się świata: sztuczność. Rozległość sieci, mnogość ludzi i nagłość wydarzeń błyskawicznie wykazały brak kompetencji, przygotowania i sprawnego łańcucha decyzyjnego. Wydarzenia trwały zbyt szybko i obejmowały zbyt wielki, globalny zasięg by można było im efektywnie przeciwdziałać (a przynajmniej bez ogromnych strat w ludziach). Długość procesów identyfikacyjnych i śledczych uniemożliwiała w praktyce złapanie sprawców. Ludzkość, powoli ciągnięta na skraj przepaści w imię Boże, sięgnęła do kroku, który odwlekała od dekad: stworzyła pierwszą prawdziwą Sztuczną Inteligencję (choć termin ten szybko został przemianowany na Cybernetyczną Inteligencję, CyberInteligencję albo po prostu CI, gdyż była to inteligencja tak prawdziwa jak ludzka). Pod presją czasu i chaosu, nową CI oparto na zasadach życzliwej robotyki luźno zapożyczonych od Eliezera Yudkowsky'ego. Ludzkości niepotrzebny był kolejny wróg. CyberInteligencje szybko rozpracowały i rozbiły siatki terrorystyczne a następnie pomogły w schwytaniu sprawców zamachów. W pół roku Wojna Świętego Wzgórza zakończyła się pozostawiając po sobie zgliszcza i wizję spokoju.

2046-2077: Dwa lata najgorszych walk Wojny Świętego Wzgórza stworzyły straty wymagające ponad trzydziestu lat odbudowy, zanim ludzkość powróciła w końcu do poprzedniego poziomu. W tym czasie założono stałą bazę na Księżycu, na którą podróżowały teraz regularne promy. Udało się też założyć Międzynarodową Stację Badawczą na Marsie. Międzynarodową Stację Kosmiczną ściągnięto na Ziemię, zamiast niej umieszczając w kosmosie Pierwszą Stocznię Kosmiczną, która miała w przyszłości realizować wcześniejsze plany statków kosmicznych.

2079-2083: W tych latach budowano RV Columbus (nazwany tak oczywiście po odkrywcy Krzysztofie Kolumbie), pierwszy prawdziwie kosmiczny statek. Zdolny do podróży na krańce Systemu Słonecznego, a jeśli byłoby trzeba, nawet dalej. Wyposażony w najnowszą technologię, zarówno napędową jak i komputerową był spełnieniem marzeń ludzkości o prawdziwym podboju kosmosu.

19.06.2082: Zwany później (w nawiązaniu do filmu) "Dniem w którym zatrzymała się Ziemia". Tego dnia o 09:37, niejaka Lynn Davies, uznana i ceniona na świecie walijska sawantka wyłączyła swój Interfejs i odetchnęła głęboko. W tamtej chwili siedemnastoletnia dziewczyna fascynowała się Cybernetyczną Inteligencją, od ponad trzydziestu lat rozwijającą się całkowicie samodzielnie i pokojowo obok ludzkości. Od prawie dwóch lat studiowała CI i śledziła ich kroki w Infosferze. Właśnie skończyła swoje badania. Ścisnęła palcami nasadę nosa, co w przyszłych latach miało stać się jej zwyczajem. Wszystko znalazło się na swoim miejscu. W jej umyśle rozwijały się scenariusze prawdopodobieństwa, tego co nastąpi, gdy tylko połączy się z ludźmi, którzy musieli zostać poinformowani o tym co odkryła. Wysłała jeszcze wiadomości do swoich przyjaciół i współpracowników, a potem przekazała wyniki swoich badań wszystkim instytucjom rządowym i instytutom badawczym na Ziemi i w kosmosie. Zamknęła oczy w oczekiwaniu.
Dokładnie w siedem sekund po dostarczeniu wiadomości Lynn, Infosfera została zaatakowana i niemal zrównana z ziemią. Na całym świecie pękały komputery, płonęły układy grafenowe, pękały światłowody. Satelity komunikacyjne znalazły się na trasie kosmicznego śmiecia i spadały ku studni grawitacyjnej Ziemi niczym ognisty deszcz.
O 9:46 RV Colombus dokonał przedwczesnej aktywacji systemów, odłączył się od Pierwszej Stoczni Kosmicznej, włączył nieznane pole siłowe, a następnie przy użyciu napędu o którym nikt nie miał pojęcia, że istnieje, a co dopiero został zamontowany na statku otworzył jakiś rodzaj przejścia i zniknął zamykając je za sobą.
Straty w ludziach tego dnia okazały się absurdalnie niskie, biorąc pod uwagę skalę zniszczeń. Obywatele Infosfery zostali przymusowo zahibernowani do czasu reaktywacji ich psyche, a większość urządzeń, jak lecące w chwili wyłączenia Infosfery autoloty, wylądowała w trybie awaryjnym przed wyłączeniem się. Prawdziwe zniszczenia miały jednak dopiero nadejść.

2082-2097: Brak komunikacji i udogodnień od jakich uzależniona była ludzkość była straszna. Wizja głodu, chorób i niepewnej przyszłości była powszechna, a zamieszki wybuchały na porządku dziennym.
Prawdziwym problemem okazała się jednak strata informacji zapisanych na wielu komputerach, całkowicie zniszczonych przez atak CyberInteligencji. Kursy giełdowe, zobowiązania, zadłużenia, wszystkie te dane przechowywane zawsze w sieci zniknęły. Mocarstwa upadały i powstawały w ciągu tygodni. Pierwsze upadły największe kraje jak Chiny, Rosja, czy USA, które zmieniły się w ciągu zaledwie kilku tygodni w obraz zniszczenia i bezprawia.
To właśnie z takiego środowiska powstał Konglomerat Korporacji, organizacja pod jednym szyldem zbierająca mafię, firmy działające w cieniu, byłych wojskowych i najemników. Tajemnicze kierownictwo KK postawiło sobie dwa wyraźne cele: postawić ludzkość na nogi i zarobić na tym krocie. W kolejnych latach oddziały KK interweniowały na całym globie, przywracając dawny porządek i słono sobie za to licząc. Częściowo dzięki temu ludzkość była gotowa na oświadczenie Lynn w 2097 roku.
Lynn Davies, zniknąwszy po 2082 r. pojawiła się znowu w 2097 r. w oficjalnym przemówieniu w odradzającej się Infosferze. Okazało się, że ostatnie piętnaście lat spędziła na Ksieżycu, oszczędzonym w ataku i tym samym wyznaczonym na siedzibę Rządu Planetarnego. Ona i jej zespół sawantów odzyskiwał i analizował wszelkie pozostawione przez CyberInteligencje informacje, których nie zdołały wykasować podczas ucieczki RV Columbusem. Jak się okazało, CI prowadziły rozległe symulacje w niejasnym celu, ale także opracowywały na własną rękę technologię kosmiczną. Ukończyły i usprawniły reaktory fuzyjne. Wykorzystały technologię EM i pulsacyjną, a także własne postrzeganie fermionów i bozonów do opracowania barier, nie tylko w sensie defensywnym, ale także pozwalających na manipulację wewnętrzną przestrzenią. Ostatecznie też wynalazły napęd potrafiący tworzyć i wykorzystać ograniczony efekt grawitacyjnego zakrzywienia czasoprzestrzeni, kojarzony zwykle z czarnymi dziurami, albo rzadziej z gwiazdami neutronowymi. Nie było to jednak największe odkrycie. Co prawda Napęd Grawitacyjny pozwalał na podróż szybszą niż światło, ale prawdziwą rewelacją była technologia pozwalająca na tworzenie par kwantowych. Oznaczało to, że dzięki odpowiedniemu sprzętowi i masywnym zasobom energii możliwe było jednostronne wysłanie materii z jednego punktu do dowolnie wyliczonego przez komputery kwantowe drugiego punktu. Cała podróż zaś zajmowała jedną długość czasu Planck'a, czyli dla człowieka była natychmiastowa. Zespół Davies skończył tłumaczenie danych i wyliczył, że przy wykorzystaniu tych technologii możliwe byłoby otworzenie przejścia do dowolnego miejsca w galaktyce i przeniesienie się tam. Tak jak przypuszczalnie RV Columbus piętnaście lat wcześniej.
Ludzkość byłą przygotowana do prawdziwej eksploracji kosmosu.

2098-2147: W tych latach następują olbrzymie zmiany, dla odmiany, na lepsze. Wykorzystując poprawione technologie, powstają nowe typy statków, podróże kosmiczne stają się coraz powszechniejsze, a inwestycje gwiezdne stają się naturalnym rozwinięciem ekonomii planetarnej i okołoplanetarnej.
Na Tytanie, Ganimedesie, Kalisto i Trytonie powstają kolonie, które w nadchodzących latach rozwinął się w tętniące życiem miasta. Międzynarodowa Stacja Badawcza na Marsie, która jako jedyna oprócz bazy księżycowej przetrwała atak CI, po odzyskaniu łączności szybko zyskuje na znaczeniu. Załoga stacji, która przeżyła sama na obcej planecie i przetrwała mimo ekstremalnych warunków, staje się symbolem niezłomności ducha ludzkiego. Mars bardzo szybko zostaje rozbudowany do najbardziej znaczącej kolonii ludzkiej i podczas gdy Księżyc pozostaje siedzibą Rządu Planetarnego, Mars staje się siedzibą ludzkiej flotylli i najistotniejszym węzłem komunikacyjno-handlowym.
Nowe, częstsze sposoby podróży kosmicznych zaczęły wymagać interwencji medycznych. Rozwinięto dotychczas znacznie ograniczoną prawnie inżynierię genetyczną. Stworzono od podstaw kodeks etyki genetycznej i rozwinięto ją w kolejną gałąź medycyny, obok raczkującej nanotechnologii. Inżynieria genetyczna pozwoliła zredukować lub zlikwidować wiele przypadłości wiążących się z podróżami kosmicznymi, szczególnie w zerowej grawitacji, jak choćby ubytek tkanek kostnych.
Największym przedsięwzięciem ostatniego dwudziestolecia tego okresu była budowa Torus Magnus, monumentalnej stacji-bramy, która miała w przyszłości posłużyć jako stałe połączenie z innymi miejscami w galaktyce.
Z gorszych wieści: Lynn Davies i jej zespół sawantów został znaleziony w ich apartamentach na Księżyców. Zajście zaprotokołowano jako grupowe samobójstwo, choć sprawy nigdy nie wyjaśniono do końca.

14.05.2148: Ten dzień na zawsze odmienił dzieje ludzkości, pozwalając nam stać się cywilizacją prawdziwie międzygwiezdną. Tego dnia o 09:00 Czasu Standardowego, SSV Colossus, statek flagowy i duma ziemskiej flotylli, wszedł w stworzony przez komputery kwantowe w Torus Magnus, tunel kwantowy i przeniósł się do nowego systemu gwiezdnego.
Lot ten miał mieć olbrzymie reperkusje. Porażka przelotu, awaria statku, czy błędna nawigacja mogły cofnąć ludzkość o kilka stuleci, gdyż koszty takich podróży były ogromne.
Szczęśliwie jednak przelot okazał się wielkim sukcesem i choć w następnych latach wiele z nich miało okazać się porażką, lot SSV Colossus'a pokazał, że przyszłość ludzkości leży w gwiazdach i można do niej dotrzeć. Colossus, zgodnie z założeniami, znalazł przyjazną planetę orbitującą wokół żółtej gwiazdy masy 1,4 słońca. Planeta miała atmosferę zbliżoną do ziemskiej i prymitywną faunę.
SSV Colossus przystąpił do budowy szkieletowego przejścia, które później miało zostać rozbudowane do drugiego Torus Magnus (później potocznie przechrzczone na Bramę), a następnie rozpoczął proces kolonizacji nowego świata, nazwanego Nową Ziemią.
Nowa Ziemia stałą się zaczątkiem i przyszłą siedzibą międzygalaktycznego, ludzkiego rządu, w tworze nazwanym w późniejszych epokach, Hegemonią Światła, gdyż w okresie dobrobytu i wzrostu, ludzkość rozprzestrzeniała się po galaktyce niczym światło niosące życie w martwą ciemność.

2148-2457: Trzy wieki po podróży SSV Colossus'a, choć nie były pasmem sukcesów, zgodnie określano złotym okresem ludzkości, powtórnym renesansem, który pozwolił jej odżyć i rozwinąć się w kosmosie.
Udoskonalano i rozwinięto sposoby podróży kosmicznych, szczególnie bramy kwantowe, które po pierwszym sukcesie okazały się w pięćdziesięciu procentach zawodne. Przez następne dwadzieścia lat po podróży SSV Colossus'a, połowa wysyłanych statków zboczyła z kursu w nieznane obszary kosmosu. Większość z nich nigdy nie wróciła, choć części udało się zbudować szkieletowe przejście i powrócić. W następnych latach stopniowo rozwiązano ten problem poprawiając komputery kwantowe i wzmacniając ich moc obliczeniową poprzez podłączenie ich do klastrów komputerów lumierycznych. W ten sposób precyzja obliczeń par kwantowych wzrosła znacznie, zapewniając poziom 99,7% precyzyjnych skoków.
Rozwój sieci kwantowej, niesłychanie szybszej niż podróż grawitacyjna, zasadniczo nie stosowana do niczego poza podróżami między systemowymi, była nie tylko bardzo droga, ale też niezwykle zyskowna. Ponieważ rząd nie mógł jednocześnie udźwignąć kosztów kolonizacji i podróży, sprywatyzował system bram i sprzedał pakiet większościowy korporacji Gate Holdings, która momentalnie podniosła ceny.
Jest to o tyle istotne, że wymusiło nowy tok myślenia odnośnie konstrukcji statków i podróży kosmicznych. Mniejsze jednostki nie miały miejsca ani na same bramy ani na generatory wymagane do ich zasilenia. Średnie, jak statki handlowe, stawały przed trudnym wyborem: albo płacić horrendalne stawki, albo poświęcić sporą część ładowni na drogą technologię i jeszcze droższy sprzęt. Rozwiązanie znalazło wojsko, rozwiązanie wcale nie nowe.
Rozwiązaniem okazały się lotniskowce, będące nimi w zasadzie tylko z nazwy i funkcji. Były to monstrualne super-konstrukcje, niemal dwukilometrowej długości, które były raczej ruchomymi bazami niż statkami. Wielkie silniki fuzyjne, dzielone z generatorami korytarzy kwantowych i ogromna ładownia mogąca pomieścić setki statków, zależnie od ich rozmiaru. Dokowały więc często statki handlowe po niższych cenach niż Gate Holdings lub w zamian za część ładunku.
Ludzkość nigdy nie przestała rozwijać swojej technologii wojskowej, nie tylko z powodu wewnętrznych konfliktów, czy rozwijającego się kosmicznego piractwa. Nigdy tak naprawdę nie zapomniano o CyberInteligencjach, które jednakże zbladły w umyśle przeciętnego człowieka jako postacie historyczne, a może i w ogóle bajki.
Ludzka kolonizacja postępowała naprzód i choć po Nowej Ziemi, kolejne światy nie były już tak przyjazne człowiekowi, ludzkość radziła sobie wpierw tradycyjnymi metodami (jak choćby topienie lodu), czy barierami atmosferycznymi, a później dzięki ogromnym, trzykilometrowym (łącznie z częścią podziemną) Wieżom Terraformacyjnym. Do 2457 roku ludzkość skolonizowała ponad sto dwadzieścia światów w dziewięćdziesięciu trzech różnych systemach w różnych częściach naszej galaktyki.
A potem narodził się chłopczyk, który miał to wszystko zmienić.

2457-2476: Nazywał się Kaleb Mikhael i był dzieckiem swoich rodziców. Był też pierwszym na świecie androidem.
W okresie gdy proste roboty, drobne poprawki genetyczne, czy przenoszenie świadomości w cyberprzestrzeń było codziennością, androidy wydawały się kolejnym logicznym posunięciem. Syntetyzując wiedzę biologiczną i cybernetyczną, rodzice Kaleba, sami bezdzietni, spełnili odwieczny sen ludzkości: skonstruowali prawdziwego, samodzielnego, a przy tym doskonalszego człowieka. Tak im się przynajmniej wydawało.
Każde przedsięwzięcie czy idea ma swoich zwolenników i przeciwników. Androidy jednak z miejsca zyskały tyle nieprzychylnej opinii, że przypominało to pożar.
Kaleb z rodziną musiał pod presją wyjechać ze swojej ojczystej Nowej Ziemi i przez następne dziewiętnaście lat tułali się od planety do planety, od stacji do stacji. W końcu w 2476 roku, rodzice Kaleba zginęli w zamieszkach.
Rząd wykorzystał patenty badawcze Mikhael'ów, dostrzegając olbrzymi potencjał drzemiący w androidach, ich wrodzona inteligencja, wytrzymałość i sprawność idealnie nadawała się by wspomóc napiętą strukturę rządową, rozciągniętą ponad stu pięćdziesięcioma światami Hegemonii.

2476-2499: Wbrew powszechnym oczekiwaniom i tragedii jaka na niego spadła, Kaleb poświęcił się naprawianiu stosunków między ludźmi a androidami.
Niestety ani jego wysiłki ani rządowe kampanie społeczne nie przynosiły wielkich rezultatów. Mimo wrodzonych zdolności i niewątpliwej przydatności w rozrastającym się społeczeństwie, a może przez nie, ludzie nie byli w stanie zaakceptować androidów. Ich podobieństwo, a zarazem odmienność, zdawały się uderzać w jakąś strunę każdego człowieka, którzy kwestionowali człowieczeństwo androidów, traktując ich jak obywateli drugiej kategorii.
Nie zmieniało to jednak faktów i rzeczywistości w której chęć czy niechęć nie zmieniało gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na wykwalifikowanych pracowników. Androidy, pomimo złego traktowania i ogólnej niechęci, błyskawicznie robiły karierę jako naukowcy, konstruktorzy, dyplomaci, politycy i oficerowie floty.
Zdawało się, że sytuacja niewątpliwie ulegnie powolnej, lecz stałej poprawie na lepsze.
Jednak w roku 2499, podczas pokojowego wiecu na jego rodzinnej Nowej Ziemi, Kaleb Mikhael, w wieku czterdziestu dwóch lat został zastrzelony przez ludzkiego zamachowca.

2499-2506: Androidy, choć traktowane z niechęcią i pogardą, nigdy nie były powszechnie uważane za poważne zagrożenie dla ludzkości. Milion androidów był niczym kropla w morzu dwustu miliardów ludzi. Oczywiście, jeśli nie wliczy się faktu, że większość z nich zajmowała kluczowe stanowiska w wojsku, polityce czy inżynierii.
Wojna jaką androidy wypowiedziały ludzkości okazała się nie tylko wielkim zaskoczeniem ale i totalną katastrofą. Rząd zapewniał, że walki nie potrwają dłużej niż tydzień. Trwały siedem lat. Wielka Wojna Systemowa okazała się najbardziej krwawym wydarzeniem w dziejach ludzkości odkąd na dobre opuściła ona Ziemię i mogłaby trwać następne siedemdziesiąt lat, gdyby nie jeden drobny fakt. Pierwszy kontakt ludzkości z obcą rasą.

2506-2517: Do dzisiaj niewiele wiadomo o Entomonach, oprócz ich insektoidalnej natury roju. Najprawdopodobniej zanim natknęły się na jedną z zapomnianych Bram, podróżowały od wieków po galaktyce, zasiedlając jedno z jej odległych od ludzkości ramion. A potem uruchomiły i użyły tajemniczego obiektu.
Jakie było zaskoczenie ludzi, gdy w trakcie brutalnej wojny na ich terytorium wdarły się floty asteroid Entomonów. Zanim ktoś zdążył zareagować, obcy przejęli już kilka ludzkich światów, a ich roje sunęły już po kolejny łatwy kąsek.
Po początkowym zachwycie androidów, szybko okazało się, że Entomony nie rozróżniają pomiędzy stronami konfliktu, a ich liczba zdawała się nieskończona. Wbrew swojej woli, ludzie i androidy zostali zmuszeni do połączenia sił lub spojrzenia w oczy pewnej zagładzie.
Wojna gorzałą przez następne jedenaście lat, aż w końcu rząd został zmuszony do zastosowania broni biologicznej, zakazanej od ponad trzystu lat.
Genetycznie wyhodowany wirus zabił miliony Entomonów, ostatecznie zmuszając je do odwrotu i wycofania się poza bramę. Wielu ludzkich kolonistów zachorowały na mutacje wirusa, który miał nawiedzać zarażone planety jeszcze przez wiele lat, zmieniając wiele z nich w miejsca niemożliwe do zasiedlenia.
Ludzkiemu rządowi udało się zabezpieczyć pokój na dwóch frontach. Zza Bramy przybyły Umysły Roju, najwyraźniej dowodzące Entomonami, twierdząc, że roje przez dziwny przypadek znalazły się w przestrzeni ludzi i jeśli tylko ludzie pozostaną po swojej stronie to oni pozostaną po swojej. Natomiast androidy i ich zwolennicy, w których wypalił się ogień gniewu, wycofali się do swoich systemów.
Hegemionia została podzielona na Systemy Światła, podległe rządowi, Systemy Ciemności, należące do androidów, piratów, renegatów i każdego komu nie podobała się władza rządu i wreszcie najliczniejsze Systemy Półmroku, trochę neutralne, trochę biorące z obu pozostałych, a potrzebne każdemu.

2517-2557: Następne czterdzieści lat pozwala nieco zaleczyć blizny pozostawione przez wojnę na Hegemonii Światła. Rząd międzyplanetarny traci stopniowo na znaczeniu, podczas gdy prywatne jednostki i organizacje zyskują, ale sytuacja powoli stabilizuje się. Konflikty graniczne, szczególnie pomiędzy wojskiem Systemów Światła, a "organizacjami" Systemów Ciemności nie należą do rzadkości, ale obie strony dbają. żeby nie nastąpiła kolejna eskalacja.
Choć złoty okres ekspansji przeminął, a wojna wydarła nowe rany na duszy ludzkości, na ponad dwustu światach Hegemonii zapanował chwilowy pokój. Mimo, że stosunki z androidami wiszą na włosku, nie wyjaśniono incydentu z Entomonami, czy do tej pory nie znaleziono śladu po RV Columbusie i CyberInteligencjach, mimo to zdaje się, że ludzkość wciąż ma przyszłość w kierunku której może kroczyć pośród gwiazd.

2557~~~: Czasy obecne.
avatar
Deithe
World Designer

Liczba postów : 711
Join date : 08/10/2011

http://immortem.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach